Przesądy, zabobony stojace na drodze do szcześliwego małżeństwa. Biała magia welonu.

| |

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wiara, że wszystko podczas ślubu poszło tak jak należy wg przesądów daje pewność że nic złego się małżeństwu nie przytrafi. Te osoby, które wierzą w to powinny wypełnić pradawne wierzenia i dostosować się do nich

Wszyscy na pewno wiedzą iż Pan młody nie może zobaczyć swojej przyszłej żony w sukni ślubnej przed ceremonią zaślubin. Wróży to pech. Nie wolno też przeglądać się w sukni ślubnej przed lustrem, Jednak ominięto ten zwyczaj teraz wystarczy że panna młoda np. ściąganie kolczyk lub bransoletkę i wtedy może śmiało przeglądnąć się w lustrze.

Welon chronił Panny młode przed zawiścią i złymi demonami. Ta tradycja wywodzi się z pradawnych czasów

Kolejny przesąd wiąże się z włożeniem czegoś starego, nowego, pożyczonego i niebieskiego.

Mało kto wie że w dawnych czasach zamiast rzucać ryżem czy kwiatami, po wyjściu z kościoła – rzucano pszenicą. Zapewniało to płodność i dostatek w małżeństwie.
Tyle ziarenek ile będzie na głowie panny młodej tyle będzie mieć dzieci. Resztę pszenicy należy skrzętnie pozamiatać i potem włożyć blisko krzyża lub obrazu świętego w domu. Panna moda powinna również minimum 3 ziarenka pszenicy w buta. Tak brzmi prastary przesąd.

Jeszcze w XX wieku by młodzi małżonkowie poczęli dziecko , szli na wieś i kochali się w rosnącym zbożu.

Jeśli wesele przypadało na jesień czy zimę, podkładano pod prześcieradło 9 ziarenek pszenicy, aby zapewnić sobie płodność.

Obecnie przenosi się pannę młodą przez próg. Mało kto wie skąd się wziął ten zwyczaj. Państwo młodzi kiedyś nie mogli wchodzić przez próg domu weselnego gdy kiedyś wynoszono zmarła osobę przez ten próg. Dlatego jeśli nie było innego wyjścia – pan młody stąpał po poduszkach , trzymając na rękach pannę młodą

Kolejny zwyczaj który przyjął się dotyczy otrzymania przez matkę czy teściową chleba, ugryzieniu po kawałeczku i rzucenia resztki za siebie. Potem pan młody wyciągał rękę po sól, która wsypywał sobie do kieszeni marynarki, a panna młoda do rękawiczki z lewej dłoni.

Noc poślubna była widziana przez pradawnych przodków jako żar ognia. Dlatego rozpalano ogniska, lub w kominkach w domu przez długi czas wpatrywali się małżonkowie w płomienie ognia, wyobrażając sobie iż ich uczucie będzie tak płonęło przez wieki.
 {jcomments on}

Kategoria: /